2 marca 2014

14. "Co tu się do cholery dzieje?" cz.I

Nastał październik, a razem z nim wielkimi krokami zbliżał się pierwszy w tym roku mecz quidditcha. Kapitanowie wyciskali ze swoich zawodników ósme poty, ale cóż im się dziwić... Przecież ten mecz będzie najważniejszy dla uczniów tych dwóch domów. Gryffindor kontra Slytherin, takie widowiska były najbardziej lubiane. W ich grze było tyle precyzji, determinacji i zawiści, że ludzie dosłownie pchali się by być jak najbliżej graczy. Można wręcz powiedzieć, że w tym roku będzie tyle samo zawziętości co w latach 1974-1977 i nikt nie podda się bez walki. Tak więc Gryfoni i Ślizgoni męczyli się na treningach niemiłosiernie, a kończyli dopiero, gdy ledwo stali na nogach. Niejeden zawodnik rafił do Skrzydła Szpitalnego z krwawiącym nosem czy podbitym okiem, czasami nawet z omdleniem czy odwodnieniem.
Harry siedział właśnie z Oliverem Woodem w jakimś ciemnym kącie w PW i kolejny raz omawiał taktykę.
-...musisz działać spokojnie i nie dac się zwieść. Może Ślizgoni wyglądają na półgłówków i nawet jeśli nimi są, to nie znaczy, że nie wiedzą co robią. Harry, oni bez powodu nie trafili do Slytherinu. -Powiedział bardzo poważnym tonem Oliver.
-Tak, tak... Rozumiem. Zresztą zrozumiałem za pierwszym, a ty powtarzasz to już jakiś piąty raz, jeśli się nie mylę, a nie mylę na pewno. Człowieku, to zaczyna się robić nudne... -Odpowiedział znudzony okularnik, podrzucając Galeonem i kopiąc nogą w stolik.
-Potter, zaraz się zdenerwuję! Traktuj to poważnie! -warknął zirytowany Wood. -Ja chcę tylko wygrać ten mecz i mieć to z głowy!
-Więc to dlatego torturujesz mnie tym swoim ględzeniem? -zapytał oburzony chłopak jakby mu oznajmiono, że ma ubrać sukienkę.
-To taktyka, ośle! Czy ty w ogóle chcesz wygrać?!
-Oczywiście!
-A więc słuchaj... -Oliver zaczął kolejny monolog, który miał się nigdy nie skończyć. Widząc to bliźniacy Weasley podeszli do nich.
-Harry, McGonagall cię wzywa! -zawołał wesoło Fred.
-Podobno to sprawa życia i śmierci. -Dodał poważnie George, powstrzymując się przed uśmiechnięciem się.
-Czy to nie może poczekać?! -warknął zdenerwowany Wood.
-Nie! -krzyknęli chórem i pociągnęli Harry'ego za ręce.
 Gdy byli na tyle daleko by Oliver ich nie usłyszał, Harry powiedział.
-Dzięki chłopaki... Myślałem, że już nie skończy. Ci debile -tu wskazał na przyjaciół. -zamiast mi pomóc, to się głupio śmieją!
-Biedny, mały Potti. Czyżby komuś przeszkadzało towarzystwo naszego kochanego Oliverka? -Fred odezwał się, udając małe dziecko, które dostało lizaka.
-Nie wiesz jak bardzo, Fredziu...
-Patrz, Fred! Jaki wyszczekany się zrobił Oj nie ładnie, nie ładnie! Dostajesz szlaban za zbyt duże potterostwo!
-Zamknij mordę... -Mruknął Harry.
-Ooooo! Uwaga!! Harry się wkurzył!!! Trza spieprzać!!! -zawył George.
-Zamknij się, George! -warknęli chłopcy.
-A więc, Harry... Masz może ochotę na mały kawał? -zapytał Fred, poruszając sugestywnie brwiami.
-Jasne, tylko zawołam chłopaków! -Harry z uśmiechem przywołał przyjaciół. -Słuchajcie, jest sprawa.
-Jaka? -zapytał z zainteresowaniem Seamus.
-Zaczyna się na "k" a kończy na "ł". -Podpowiedział okularnik.
-Kotlet? -zawołał radośnie Ron.
-Nie, idioto! Ty tylko o żarciu... -Warknął Potter. -Kawał.
Na twarzach Lunatyków pojawiły się wredne uśmiechy i z błyskiem w oku pokiwali głowami.
-No to chodźmy! -zawołał George.
Wyszli przez dziurę w portrecie i ruszyli korytarzem. Gdy doszli do klasy od transmutacji, Harry wyciągnął Pelerynę Niewidkę. Ledwo mieszcząc się pod nią, weszli do klasy. Na ławce stały dwie klatki z myszami, a oni już wiedzieli co z nimi zrobią. Harry i Fred wzięli po jednej klatce, a potem wszyscy razem ruszyli w stronę lochów.
-Już widzę minę Malfoy'a! -zaśmiał się Harry.
-Niech mu jakaś wejdzie do ryja... -Mruknął Ron.
-Albo do dupy! -dodał Dean.
-Jedna wejdzie do gęby, a druga do dupy. Trzecia ewentualnie może mu coś ugryźć! -odezwał się Seamus.
Dotarli do miejsca, w którym znajdowało się wejście do PW Ślizgonów, jednak był mały problem. Żaden z nich nie znał hasła.
-Ktoś może zna...? -zaczął Fred.
-Hasło? Nie. -Odpowiedział Harry z grymasem.
-No to mamy przeje... przesrane! Sorry, Seamus!
-Spoko, Georege... No to strzelamy! -zawołał blado skóry.
-Slyterin to gówno!
-Ślizgonie śmierdzą!
-Węże mają w dupie kleszcze!
-Cholera nie otwiera się! -zaklnął Neville.
-No to może coś ślizgońskiego? -zapytał dobitnie Seamus.
-Czemu nie... -Mruknął George.
-Czarna Magia rządzi!
-Nienawidzimy szlam, choć połowa z nas nimi jest!
-Czarna Magia!
-Czysta krew! Nie to na pewno nie to... -zawołał Harry, ale jak można było się spodziewać wejście się otworzyło.
-Co za idioci! -warknął Dean.
Harry i Fred otworzyli klatki i wypuścili myszy. Te momentalnie rozbiegły się po PW, powodując ogólny chaos.
-Aaaaaaaaa! -wrzasnęła jakaś blondynka malująca paznokcie. -CO TO JEST DO CHOLERY?! Aaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!
Chłopcy wybiegli z "bazy wroga" i gdy wejście się zamknęło, wybuchli głośnym śmiechem. Łzy same zaczęły im lecieć, a brzuchy bolały już od śmiechu. Czołgając się i nadal się śmiejąc dotarli do PW Gryfonów.
-Co się stało? -zapytała od razu Hermiona, nawet nie odrywając wzroku od książki.
-Wrzuciliśmy myszy do Ślizgonów! -powiedział Seamus, a potem kolejny raz wybuchnął śmiechem.
-Co?! -zapytały w tym samym momencie Julia i Miona. Różniły je tylko tony, blondynka była podekscytowana, a Granger oburzona.
-No to co słyszycie! -zaśmiał się Neville.
-Głośno krzyczeli?
-Dostaliście szlaban?
-Nawet nie wiesz jak bardzo! A od czego, kochana Mionko, jest Peleryna Niewidka?
-Peleryna Niewidka?
-Ta... ta... P-Peleryna Niewidka?! -zapytał zaskoczony Fred.
-No ta,ta! -odpowiedział z dumą Harry.
Usłyszeli stukanie w szybę. Ron podszedł i otworzył okno, a do środka wleciała duża płomykówka z Prorokiem Codziennym.
-Kto tera płaci? -zapytał Ron.
-Ty. -Odpowiedziała natychmiast Hermiona.
Ron wygrzebał pieniądze, monety wsadził sowie do sakiewki i dosłownie wywalił przez okno.
-Ronald! -krzyknęła oburzona Hermiona. -Ty idioto. Jak ja cię zaraz wywalę to na dupie nie usiedzisz przez bity miesiąc.
Ron jednak nie słuchał. Z przerażeniem patrzał na nagłówek gazety. Przełknął głośno ślinę, a potem odezwał się.
-Kolejny atak... -Wyszeptał.

************************
Łapcie rozdział :) Pisany na szybkiego, więc przepraszam za błędy!
Nowy rozdział pojawi się w następnym tygodniu, więc czekajcie! A to tylko taki początek do prawdziwego KABUUUM :D
Kocham was wszystkich, czytelnicy <33333
Dedykacja: Alicja Troszczyńska ^^
Do napisania kochani :)

38 komentarzy:

  1. Sorki za brak komentarza niżej. Ale dzisiaj latam z góry (czyli z miejsca gdzie znajduje się komputer) na dół.
    Ale teraz się poprawiam i wpisuję komentarz:
    Oba posty: Zajebiste, więc bez zbędnych słów przejdę do osładzania tego komentarza: ten post jest boski! Zakochałam się w nim! Superaśny!
    Oj czas się kończy. Muszę zmykać.
    Pa!
    Gabrysia M.
    PS:Dużoooooooooooooo weny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa, Kochana <3

      Usuń
  2. Świetny rozdział! :D Jak zwykle się uśmiałam :'D I pobawiłam iskierkami XD A teraz uciekam się uczyć :') Koniec z długimi komentarzami :/
    http://magic-can-do-everything.blogspot.com/ - zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz! :)
      Niee! I co ja teraz zrobię bez długich komentarzy?! Chyba zacznę je pisać sama xD

      Usuń
  3. Rozdział zarąbisty :* Mistrzostwo, treść nadrabia długość ( cóz w tym wypadku stwierdzam jej brak :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak mił :*
      Wiesz, że Cię uwielbiam, nie? :D

      Usuń
  4. ROZDZIAŁ! Kobito, ale krótki... Ataki? Ataki?! ZNOWU?! Ja chyba przez Ciebie zawału dostanę! Ale wiesz co? Już niedługo opiszesz MI pierwszy mecz quidditcha w którym gra Harry! To ględzenie Wooda... Można poważnie się zdenerwować. On tyle gada, że aż łeb napierdziela!Czy on nie może się zamknąć? Tylko gada, gada i gada, no i jak tu człowiek ma być spokojny?! No jak?!Zaraz pierdolca dostanę, serio! No i o co chodzi do cholery z tymi atakami?! To też mnie tak denerwuje, że aż mi żyła na czole pęka!
    Pozdrawiam i weny :*
    Justysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że ktoś tu się denerwuję... Słonko, może masz ochotę na melisę? :D
      Ataki. Wiem, mnie też cholernie wkurzają! Bo niby nie ma Voldiego, ale ktoś jest nadal! -,-
      Kocham cię <33

      Usuń
  5. JESTEŚ CHAMSKA!!! Jesteś cholernie chamska, Zgredku! Czy ty do jasnej powalonej cholery musiałaś przerwać w takim momencie?! KOBIETO! Ja tu se żyły wypruwam, bo nie wiem co będzie dalej! Weź. Weź w ogóle mnie nie denerwuj! Mów do ręki, czy coś... Mam na Cb focha. Tak, dobrze widzisz! F-O-C-H-A! Dobrze wiesz o co. Ja się tu do cholery boję, że zajebałaś mi HUNCWOTÓW :C Nawet nie wyobrażasz sobie co teraz czuję! Zawał! Dostałam prawie zawału! No dobra, a teraz może się ogarnę... :) Rozdział, baaaaardzo fajny ale (!) krótki, baaaardzo krótki, więc... AVADA KEDAVRA ZUA KOBIJETO!!!! Harry jest sobie w drużynie quidditcha i niedługo pojawi się pierwszy mecz. Pierwszy mecz Harry'ego! SŁYSZYSZ TO JAMES?! Pewnie już ryczysz ze szczęścia! Bo ja tak :D Wood napierdziela tyle tą gębą, że mi by się to znudziło, tak jak Potterowi! KAWAŁ! GENIALNY K-A-W-A-Ł ♥ ♥ ♥ Kobjeto, wiesz jak ja się uśmiałam? No i jeszcze z bliźniakami, których szczerze uwielbiam ;3 A ataki (!)... Błagam Ciebie, kochany Zgredku by nic nie stało się moim kochanym Huncwotom, bo jeśli coś im się stanie to cię zabije, a wtedy nie będzie czego czytać i sama się zabiję xD Dobra jestem pojebana i to ostro, ale co mogę na to poradzić? Przecież taki nawyk u mnie się nie skończy ;3
    Pozdro i weny,
    Ala
    PS. Czy Ty mój kochany harcerzyku, byłaś dzisiaj albo czy wybierasz się do kina na "Kamienie na szaniec"? Bo ja byłam i no... KURWA MAĆ TO BYŁO ZAJEBISTE ♥ ♥ ♥ ♥ PORYCZAŁAM SIĘ ;_____;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem chamska! Jestem cholernie chamska, słońce! :)
      No musiałam, bo kto by się wtedy wkurzał tak słodko jak ty? :D Nie tylko nie foch! Błagam Cię, tylko nie to! :) Aaaaaa! Dostałam Avadą i zdechłam, teraz twoja kolej, Kochana! No James słyszy i się raduje ^^
      Oczywiście, że byłam, inteligencie za dychę. Przecież ci pisałam, że idę xD Zajebiste! To kolejny film na którym ryczałam, a przed nim były tylko wszystkie części HP <333
      Dziękuję ci za komentarz, słońce :*

      Usuń
  6. Przepraszam! Zasługuje na karę! Jestem okropna, straszna i paskudna... Przeczytałam wszystkie rozdzialy, ale chyba trzech nie skomentowałam (lenistwo poziom hard, wiem), chociaż były to cudne rozdziały. Zwyczajnie siebie nie rozumiem. Postaram się teraz upchać wszystkie moje uczucia z trzech rozdziałów w jednym komie, ale pewnie to będzie nie do przeczytania... Chaos rządzi :D. Dobra, przede wszystkim:
    DOR I SYR! DOR I SYR! DOR I SYR! Boskie małżeństwo nie ma co :D. i mają córeczkę... *_* Boską córeczkę. Z boskim imieniem. Matko *_*. Mam nadzieję, że jeszcze zamieścisz dzien z życia małżeństwa Potterów, bo pewnie u nich podobne cyrki na kółkach to rutyna xD. Wgl jestem fanką takich włoskich miłości- najlepiej się pokłócić, pogrozić rozwodem i w ogóle... a potem słodkie oczka i aj low ju ;>. Rozbroiła mnie szczególnie ta "inteligentna" wymiana zdań:
    "-Bawi cię to, Black?! -warknęła.
    -Nie, Meadowes! -odwarknął jej.
    -Black...
    -Co znowu?
    -Jesteś taki głupi czy tylko udajesz?
    -Ale co...?
    -Jakbyś nie zauważył mam teraz na nazwisko Black!
    -Kobieto ale masz problemy...
    -Do cholery jasnej, Black! Gdzie jest Chloe?!
    -A sprawdzałaś czy czasami nie ma jej na kiblu?! -warknął zirytowany."
    hahahahhahaha <33333. Jesteś po prostu Miszczem Dialogów. Tak sobie czytam i czytam i zwijam się ze śmiechu.... wszyscy mają takie bezbłędne poczucie humoru, a już Harry i Julia mnie powalają na kolana. Wykorzystam tekst z żyłka i z mózgiem wielkości grzechotki na kilku "miłych" dziewczynach w naszej szkole xD. Dziękuję ci za gotowe riposty :*.
    Teksty Rona o jedzeniu i irytacja "Julianny" mnie powaliły. Jak tak dalej pójdzie, to coś czuje że wszyscy zmusza go do pójścia na dietę :D. Ten tekst o kotlecie jest tylko dowodem jego skrajnej obsesji. I biedny Ronuś będzie płakać po nocach...
    LUNATYCY znaleźli mapę! znaleźli! hahahhahahahahhaah i jak do tego doszli:
    "Zagrajmy w skojarzenia!" :D.
    Ach, wróćmy jeszcze do rozdziału 12 i listu Hunców do Harry' ego, bo mnie rozbroił. Rozbroił, powalił i posiekał. Widać, że James i Syriusz NIGDY nie dorośleją i bardzo dobrze ;>. Nie wyobrażam ich sobie jako prawych i odpowiedzialmych obywateli. No... prawych może tak, ale odpowiedzialnych? to przeczy ich istnieniu. Kompletny antonim słowa "huncwot" nieee....
    Co do dzisiejszego rozdizału- Wood i jego powaga, no i Harry i luzik bluzik.... wie, że ma wrodzony talent, więc po co sluchać gorszych od siebie, pytam się? xD. On jest mądry i nie spina sie przed meczem. Przecież i tak zostanie najlepszą gwiazdą. A tatuś umrze z dumy... Coś czuje, że James ZMUSI go do przesłanai mu wspomnienia z meczu i razem z Syriuszem i Remusem urządza sobie taki maratonik. Kupią czerwono-złote szaliki, popcorn, colę, prażynki i nachosy i voila- idą kibicować xD. No chyba, że wgl zjawiliby się na meczu, co byłoby EPICKIE, ale jednak wątpię. Mogą być nieodpowiedizalni, ale jednak są prawi i mają wyczerpującą robotę. (AURORZY *_*) więc nie mogą se tak w połowie tygodnia wpaść na mecz Qudditcha. Nawet Gryffindor-Slytherin... ehh.... dorosłość jest taka smutna.
    Kawał Lunatyków mnie rozbroił. Myszy.... i to zgadywanie hasła *_*. Matko...
    -Hasło? Nie. -Odpowiedział Harry z grymasem.
    -No to mamy przeje... przesrane! Sorry, Seamus!
    -Spoko, Georege... No to strzelamy! -zawołał blado skóry.
    -Slyterin to gówno!
    -Ślizgonie śmierdzą!
    -Węże mają w dupie kleszcze!"
    hahahahhahahaha <3333. Się zdziwiłam, że się nie otworzyło, nie ma co... zamiaast tego Czarna Magia matko *_*. Dobrze, że mają napad myszy w pokoju. Dobrze im tak!
    Co do twojego pomysłu do łączenia pokoleń, to jestem zachwycona! Nie dość, że teraz jest to kapitalne opowiadanie, to co dopiero będzie jak połączysz je z moimi ulubionymi czasami.... Era Huncwotów bez Voldemorta. Matko- Hogwart się zawali xD.
    Podsumowując- ostatnie trzy rodziały, które nie raczyłam skomentować, były absolutnie genialne. Czekam na kontynuacje i życze stukroć weny :*
    Abigail

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy czytam twoje komentarze, to zawsze się uśmiecham, zawsze! Dla ciebie napiszę dzień z życia Potterów i mam nadzieję, że będzie się podobał ^^
      Co do meczu, to dzięki tobie mam kolejny pomysł i jeśli twierdzisz, że Huncwoci nie pojawią się na meczu to grubo się mylisz. No może przed tem nie myślałam o tym, ale kiedy napisałaś to w mojej głowie od razu pojawił się pomysł! Buahahahaha! :D
      Ciszę się, że ci się podoba mój pomysł z połączeniem pokoleń. Mam nadzieję, że jak już coś wyskrobię to dalej będziesz chciała to czytać xD
      Dziękuję. Dziękuję! Dziękuję!! Za ten wspaniały komentarz <3333

      Usuń
  7. <3 <3 <3 KOCHAMY <3 <3 <3 CIEBIE <3 <3 <3 I <3 <3 <3 TWOJEGO <3 <3 <3 BLOGA <3 <3 <3
    ~Snape and Avada

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaaaaj, Zgredziu! :*
    Przepraszam, że tak późno, ale nie zauważyłam, że dodałaś... :C Hańba mi!
    Kto został zaatakowany? Wiem, że to ktoś z bliskiego otoczenia głównych bohaterów, bo Ron by się tak nie przejął. Proszę więc tylko o to by był to ktoś kogo nikt nie lubi :)
    Kiedy wyobrażam sobie minę Weasleya, to nie mogę wyrobić ze śmiechu <3333 Nigdy za nim nie przepadałam, bo wydawał mi się taki mułowaty i niepotrzebny, ale tu wydaje się właśnie potrzebny! Zmieniło to trochę moje poglądy względem niego, więc dzięki Słońce :* (Ale i tak go nie znoszę :D )
    Kawał <33333 Jaki on był śmieszny! Normalnie prawie się polałam! xD I mina tych wszystkich plastikowych lasek = bezcenna :) No i jeszcze, że był on z Weasleyami to kolejny plus ^^
    No i zrzędzenie Wooda, hahahahahah rozwaliło mnie to <333 Że też chłopak się nie zapowietrzył :D Tylko bla, bla, bla i gęba się nie zamyka xDD
    I to zgadywanie hasła *-*
    "-Spoko, Georege... No to strzelamy! -zawołał blado skóry.
    -Slyterin to gówno!
    -Ślizgonie śmierdzą!
    -Węże mają w dupie kleszcze!
    -Cholera nie otwiera się! -zaklnął Neville.
    -No to może coś ślizgońskiego? -zapytał dobitnie Seamus.
    -Czemu nie... -Mruknął George.
    -Czarna Magia rządzi!
    -Nienawidzimy szlam, choć połowa z nas nimi jest!
    -Czarna Magia!
    -Czysta krew! Nie to na pewno nie to... -zawołał Harry, ale jak można było się spodziewać wejście się otworzyło."
    I czemu mnie to nie dziwi? :D Hasło Ślizgonów nigdy się nie zmienia xD No i do tego to "Strzelajmy!" to było dla mnie jak gra w skojarzenia ^^
    ZABIJĘ CIĘ, KRZYWORYJCU!!!!! Kobieto jak można przerwać w takimże momencie?! Ja tu mam napięcie przed zawałowe, a ty mi jeszcze dopierdzielasz ataki! Biada ci o autorko droga! Ech... I tak cię... KOCHAM <333
    WENY :*
    HG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No hej, Mionka, skarbie! :*
      Nie wiem czemu, ale zawsze kiedy czytam twoje komentarze to robi mi się ciepło na sercu :)
      Uwielbiam cię i dziękuję za komentarz <33

      Usuń
  9. Co tak krótko ja się pytam! Czy ty serio chcesz mnie wkurzyć?! :P
    Ja chyba wiem kto to będzie i... nie podoba mi się to! Nie możesz mi tego zrobić! Błagam! Przecież ja go uwielbiam! To on dał życie Jamesowi! Toż to jego ojciec! Błagam tylko nie on!!! :''''(
    No i musiałaś mi tu kurwa wyjechać z tymi atakami?! Kurde, boje się o życie... WSZYSTKICH postaci! Weź mnie kobito nie denerwuj! Mam kurwicy dostać czy co?!
    Kawał był zajebisty i naprawdę mi się podoba :) LEJĘ xDD
    Pozdrawiam i lepiej mnie nie denerwuj. :D
    Krejzolek :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra. Nie wiem skąd to wiesz, ale... A zresztą! Nie powiem kto został zaatakowany! Tak dobrze to nie ma! Przekonacie się dopiero w następnym rozdziale :)
      Dzięki, słońce za komentarz <333

      Usuń
  10. Cudo ♥
    Ataki? Co do cholery?!
    Kawał = zajebiaszczy ♥
    Pozdrawiam,
    Cleo Vaness

    OdpowiedzUsuń
  11. Rozdział <3333 A ja się spóźniam z komentowaniem i to o ile! Toż to skandal i jestem jakaś piźnięta... Powinnaś mnie zlinczować!
    Rozdział KRÓTKI ale ŚWIETNY <3333333 Kawał, nawet wywód Wooda i tekst Rona o kotletach, zgadywanie hasła! Kocham to po prostu! <333333
    Mały problem jednak jest... O CO CHODZI Z TYMI JEBANYMI ATAKAMI?! ZGREDKU JA CI ZARA JEBNĘ!!! Jak pewnie zauważyłaś cholernie się boję, o wszystkich, nawet Snape'a i Lucjusza Malfoy'a! Widzisz co ze mną robisz?! No dobra mniejsza...
    I TAK CIĘ KOCHAM, SKARBIE <333333333333
    Pozdrawiam i wenyyyy,
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, kobieto! Nie chcę trafić do pierdla za spowodowanie śmierci mojej kochanej czytelniczki :D
      Dziękuję za komentarz ;*

      Usuń
  12. Pierdolnij mi w mordę, potnij na kawałki albo chociaż powieś na haku (a wiem, że jesteś do tego zdolna)! Jestem chyba najgorszym przyjacielem na świecie! No jak można zapomnieć komentować?! No powiedz mi bo nie ogarniam! Ech, należy mi się Crucio!
    Rozdział naprawdę zajebisty! Oczywiście jak zwykle bawiłem się tymi SUPER iskierkami :D Ron jest dla mnie zawsze bezużyteczny jak Sakura. Toż ja nie wiem po co chłopaki w ogóle się z nią trzymają, tylko problemy stwarza! Ron, no cóż u ciebie jest przydatny więc plus. :) Tylko... CZEMU ON CIĄGLE GADA O ŻARCIU?! xD Rozwalasz mnie tym! Chłopak tylko o żarciu albo wyzywa na Malfoya :D Wiesz jakie to bekowe? Albo jak Julka kłóci się z nim i grozi mu, że będzie gruby! Hahahahahahahahahaha xDD Uwielbiam cię, kotku! :* Mam tylko mały problem... O CO CHODZI Z TYMI ATAKAMI?! Kobito mogłabyś chociaż mi powiedzieć kto to jest! Nawet przyjacielowi nie powiesz?! Biada ci o wszechpotężny Zgredku! A kawał! Ja pierdole, rozjebał system! xDDDD I już widzę te wszystkie lale, które latają już po stołach i drą te mordy. "AAAAAAAAAAAAAAAAA! CO TO KURWA JEST?! WYGLĄDA JAK MÓJ WUJEK! AAAAAAAAA!" xDDD Nie no odpierdala mi w cholerę :D Ale wiesz ty co? Kocham cię, wiesz? ^^ Tylko se czegoś nie pomyśl, pojebie :D No doba miejsza z tym... Uwielbiam tego bloga, po prostu uwielbiam! Nigdy się z takim nie spotkałem i chyba nie spotkam! Tyyy, ale weź dodaj coś z Huncami już <3
    Pozdro i weeeeeeny,
    Kakashi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak sobie życzysz, kotku :D
      Jo weź, Sakura z Naruto i Sasuke. Gdzie tu logika?! *stuknęłam się palcem w głowę*
      Ja? No gdzieżby znowu? Też cię kocham ;3
      Okej, dodam <3

      Usuń
  13. Cześć! Rozdział jak i prolog są naprawdę genialne. Jestem dumny, że taka genialna pisarka napisała takie genialne opowiadanie! Kochana, to jest zajebiste! Cholernie się tym jaram, cholernie! Ron tylko żre, normalnie jak ja :D Kawał zajebisty!!! Już wyobrażam sobie miny tych wszystkich dziewczyn i po prostu leżę i nie wstaję :D
    Julia wyszczekana kuzynka Malfoya!
    Mądra i miła, to Hermiona!
    Zabawny i wspaniały, to Harry kochany!
    Owłosiony i wesoły, Seamus zawsze jest do pracy gotowy!
    Dean ciemny jest jak sadza, od roboty się odwraca!
    Neville zawsze nieśmiały i miły, zgubił kiedyś gacie, ale były zgniłe!
    Ron zawsze o żarciu gada, normalnie jak Lady Gaga!
    O kurdwa xDD Żem dojebał :D
    Pozdro i weny,
    Kamil D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo ♥
      No żeś dojebał i to po całości ^^

      Usuń
  14. No i jak zwykle! Jak zwykle! Blog super, tło dookoła super, wszystko super...ale czemu tak krótko. Kurcze zawsze się kończy w momencie gdy ja się rozkręcam!
    I o i teraz mam czekać do następnego tyg na nowości. Ohh Jezusie, cierpliwość nie jest moją mocną stroną! :P
    Pozdrawiam i czekam na nową notkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję, dziękuję ♥
      Na twojego bloga oczywiście zajrzę :) Jeśli nie jutro, to dopiero w piątek, ale zajrzę na pewno!

      Usuń
    2. Dziękuję, dziękuję, dziękuję ♥
      Na twojego bloga oczywiście zajrzę :) Jeśli nie jutro, to dopiero w piątek, ale zajrzę na pewno!

      Usuń
    3. Hihi zajrzyj w piątek,a do tego czasu napisz notkę u siebie. Wiesz jakie to okropne uczucie jak człowieka ciekawośc zjada i to jeszcze przed jutrzejszyme egzaminie! :P

      Usuń
    4. Widzę ktoś tu jest w trzeciej gimnazjum :D Powodzenia :*
      Ja nie mam jeszcze tego problemu, bo w pierwszej gim. jestem :)
      Okej zajrzę w piątek ;p

      Usuń
  15. Taaaaaak! Cieszę się, że na cos sie przydałam :D. Jestem przeciekawa tego fragmentu z życia Potterów no i tego, co wykombinowałaś na mecz ;>. Och, coś czuje, że będzie dym ;>.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie, będzie ^^
      Mecz, no cóż... Zobaczysz! <33

      Usuń
  16. Nie błagam nie! Znowu to zrobiłam. Usunęłam komentarz. Przepraszam, ale nie mam siĺy pisać kolejnego, a był dlugi... Jedno z niego wynikało: rozdział fantastyczny.
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ważna długość, ważne, że skomentowałaś i ci się podoba :)
      Dziękuję, Kochana ♥

      Usuń
  17. Kocham Twoje unikanie przekleństw <3
    I uwielbiam Wooda, i Hermionę, i Julię no i w ogóle Twojego bloga uwielbiam :3 Myszy u Ślizgonów - no marzenie. Godni naśladowcy Huncwotów <3
    Hahahhaha i dzięki za miłe spotkanko na WSZY :D
    Lumossy

    OdpowiedzUsuń
  18. Co ten Oliver tak nam tu męczy Harry'ego?
    Tak wiem zbliża się wielki mecz Gryfindor-Slytherin.xd Bardzo jestem ciekawa kto wygra. zapewne czerwono-złoci :) Na szczęście Fred&George uratowali naszego Pottera. huehuehue A ten kawał <3 Kocham cię za niego normalnie! Ślizgoni musieli się nieźle wystraszyć. Hermiona jak to zwykle przewrażliwiona, ale i tak ją uwielbiam *.* Julia już trochę inna. Lecz lubię jak Granger ma takie pazurki i to jak się zwraca do Rona jest przee. :*
    Genialny rozdział dodaje dużo świetnych emocji! Trzymam kciuki, aby następny był równie dobry, a może jeszcze lepszy?
    Pozdrawiam
    ~Lumi

    OdpowiedzUsuń
  19. Kocham to, jak piszesz!!! *-*
    Reszte przeczytam jutro, bo padam na twarz! :3

    OdpowiedzUsuń

Komentarz piszesz przez kilka minut, a ja rozdział w kilka godzin/dni. Komentując dajesz mi motywacje bym pisała szybciej i lepiej. :)

3xff#e2d173xhx#d8c846xhx#dbd075xhx#c7b943xhx#988c25xhx#c8b832xhx#b8ac47xff1xff⋆xfxxfx✶xfxxfx⋆xff8xff20xff80xff5xff4xff40xff0 Harry Potter Magical Wand